paź
26

Scenariusz się wypełnia

Od kilku dni sclavińskie forum wita nas takim obrazkiem: http://sclavinia.com.pl/forum/ Trzeba przyznać, że jest to widok oburzający, zwłaszcza że stoi za nim obywatel Wurstlandii, w Sclavinii znany jako Heinrich Glassenap.

Osobnik ten dość szybko zdobył władzę królewską, przybierając imię Fryderyka I Glassenapa, głównie dzięki zapowiedziom przeprowadzenia poważnych reform mających na celu poprawę sytuacji kraju. Co z tego wyszło możemy zaobserwować gołym okiem, klikając w powyższy link. Nie można tego uznać za nic innego jak zwykły atak Wurstlandii na jeden z najbardziej zasłużonych dla polskiego mikroświata krajów jakim niewątpliwie jest Sclavinia. Prawdziwym kuriozum jest postawa Pana Markusa Vilandera, który zwyczajnie cieszy się z tego faktu i popiera działalność Glassenapa.  W takiej sytuacji nie ma chyba poważniejszego dowodu na poparcie postawionej wyżej tezy.

Najsmutniejsze jest jednak to, że sprawdza się scenariusz, o którym pisałem tu i chyba nic nie jest w stanie go powstrzymać. Nie wiem co w tym momencie zrobi pozostała jeszcze garstka Sclavińczyków – wątpię, by słomiany patriota w osobie Emila Potockiego wrócił jeszcze do swojego dziecka, Guedes de Lima poprosił nawet o usunięcie jego konta nie tylko w Sclavinii, ale i w Sarmacji. Cała nadzieja w Robercie Dąbskim, który zapowiedział, że tak tej sprawy nie zostawi. Trzymam kciuki.

sie
06

Dyskusje polityczne ze Sztandarem cz. 1

Ten artykuł jest początkiem większego cyklu, w którym to Komentator będzie prowadzić polemikę w różnych kwestiach z Czerwonym Sztandarem i vice versa. Mam nadzieję, że będzie to pewne urozmaicenie dla czytelników obu pozycji, które pomoże przełamać wakacyjny marazm. ;)

Temat na dziś to ”Czy i jak wychować obywatela?”. Jako, że ma być to polemika powiem na wstępie, iż Komentator i Czerwony Sztandar prezentują dwa zupełnie odmienne sposoby podejścia do tego tematu. Dla naszych politycznych oponentów pomoc nowym mieszkańcom jest rzeczą niezbędną, by mogli się oni odnaleźć w środowisku mikroświatowym, dla nas zaś jakiekolwiek formy wspomagania nowicjuszy mijają się z celem.

Mówiąc jakiekolwiek mam tutaj na myśli wszelkie działania mające na celu pobudzanie nowych do działania i mozolne tłumaczenie wszystkich zasad funkcjonowania państw wirtualnych. Naszym zdaniem prosty i ukazany w przystępnej formie poradnik dla nowego obywatela jest lepszy niż wyjaśnianie każdemu z osobna prawideł jakimi rządzi się v-świat i od razu czynienie go ważnym dla kraju urzędnikiem. Co bowiem było najważniejsze dla każdego kto po raz pierwszy zetknął się z mikroświatem? Przede wszystkim chęć dogłębnego jego poznania. Nie ma nic przyjemniejszego niż odkrywanie czegoś nieznanego, a  zwłaszcza czegoś co jest tak rozbudowanym mechanizmem. Myślę, że jestem tutaj najlepszym przykładem – swoją przygodę rozpoczynałem w Rzeczpospolitej Tirecji. Oczywiście mogłem od razu zarejestrować się w Księstwie Sarmacji, ale moim celem nie było rzucenie się od razu na głęboką wodę. Najpierw chciałem poznać podstawy podstaw właśnie w kraju małym, mniej dynamicznym i rozbudowanym. Zajęło mi to około tygodnia i muszę przyznać, że był to bardzo ciekawy tydzień. Wtedy rzeczywiście zdałem sobie sprawę z ogromu możliwości jakie daje mikroświat. Niedługo potem Tirecja się rozpadła a ja przeniosłem się do Zongyi gdzie mogłem wykorzystać swoje jeszcze niewielkie doświadczenie. Tak piąłem się w górę, bez żadnych poradników czy pomocy ze strony innych aż doszedłem do tronu królewskiego.

Moim zdaniem to właśnie umiejętność dojścia do wszystkiego samemu jest największą przyjemnością jaką daje mikroświat. Jest też sprawdzianem rzeczywistego zainteresowania nowego mieszkańca środowiskiem, które go otacza. Jeżeli uzna je za coś godnego uwagi i zacznie samemu je poznawać, jest bardzo prawdopodobne, że zostanie na dłużej i ma szansę stać się aktywnym działaczem w danym państwie. Jeżeli zaś nie wykazuje takiego zainteresowania, polega na innych, którzy dogłębnie wszystko mu tłumaczą, tracąc w ten sposób przyjemność poznawania, może szybko się zniechęcić i odejść. Jest to zjawisko obecnie bardzo często spotykane, gdyż dzisiejsza młodzież bardziej chciałaby odbierać mikroświat jako grę z wyznaczonym celem i konkretnymi nagrodami niż środowisko, w którym mogą się samorealizować. Próby zainteresowania kogoś na siłę zwykle nie zdają egzaminu, a jeżeli nawet to nie działają na dłuższą metę.

Konkluzja jest więc prosta – rozbudowany system pomocy nie ma sensu. Przyjemność z samodzielnego poznawania mikroświata jest jedną z najpiękniejszych jego cech, która pozwoliła wielu znanym dziś osobistościom stać się aktywnymi obywatelami. Nie potrzeba nam przecież marionetek, które trzeba dopraszać o aktywność – v-świat to miejsce dla ludzi chcących zrealizować swoje marzenia – z własnej inicjatywy.

Podejście do tematu według Czerwonego Sztandaru: http://sztandar5.wordpress.com/2011/08/06/dyskusje-polityczne-z-komentatorem-cz-1/

sie
01

Już bez korony

Wczoraj, 31 lipca 2011 r. zdecydowałem się abdykować na rzecz mojego brata, Tomasza Sokołowicza. Przyczyny takiej decyzji podałem w orędziu do narodu, które zamieszczam poniżej.

Drodzy obywatele!

Z dniem dzisiejszym podjąłem decyzję o przekazaniu korony królewskiej mojemu bratu, Tomaszowi Sokołowiczowi. Jest to decyzja dogłębnie przeze mnie przemyślana i poparta ważnymi dla mnie i dla naszego kraju powodami. Przede wszystkim nie jestem zadowolony z własnego poziomu aktywności co sprawia, że nie wypełniałem swoich obowiązków jako Król w sposób należyty. Miało to oczywiście wpływ na stan całego kraju, który przez wielu oceniany jest jako bardzo zły. Ma to także związek ze zjawiskiem wypalenia jakiego doświadczam od dłuższego czasu, stąd wolałbym nie pełnić już żadnych odpowiedzialnych funkcji w państwie. Nie chcę by człowiek bez świeżości i pomysłów zajmował najważniejsze w Trizondalu stanowisko. Dlatego właśnie władzę przekazałem swojemu bratu, Tomaszowi, który swoją pracowitością i solidnością udowodnił, że poradzi sobie z powierzonym mu zadaniem. Pragnę życzyć mu wszystkiego najlepszego na nowym stanowisku.

Chciałbym także podziękować wszystkim, którzy w okresie mojej władzy królewskiej wspierali mnie i pomagali w trudnych chwilach. To dla mnie zaszczyt, że mogłem z Wami współpracować.
Dziękuję.

(-) Marcin I

W zasadzie nie mam nic więcej do dodania. Teraz mogę się tylko cieszyć ze statusu zwykłego, szarego obywatela. Zajmę się więc tym co w mikroświecie lubię najbardziej – sportem. Jako prezes Trizondalskiego Związku Sportowego zamierzam zorganizować parę konkursów w różnych dyscyplinach a także aktywnie działać jako trener Czarnych Trizopolis. Żyć nie umierać. ;)

lip
30

Reformy wg Marcela Hans

Marcel Hans, znany niemal każdemu trizondalski patriota przedstawił na łamach „Prawdy” plan reform, który ma uzdrowić sytuację w Królestwie. Cały artykuł jest dość szczegółowy dlatego proponuję jego lekturę w całości: http://forum.trizondal.org/viewtopic.php?f=26&t=1480 zaś tutaj zamieszczę tylko jego zasadnicze punkty:

I Prawo:
1. Zmiana wyglądu DP na forum;
2. Monitor Prawny tak jak w Księstwie Trizondalu;
3. Nieważność aktów prawnych niedostosowanych do zasad ich pisania;
4. Stworzenie kodeksów: cywilnego i kpk oraz kps.
5. Wprowadzenie instytucji „zhańbienia sprawcy”, czyli ujawnienia rzeczy niegodnych dobrego mieszkańca Trizondalu;
6. Umowa o ekstradycji z ZFM.

II Gospodarka:
1. Księga Gospodarki jako jeden akt prawny regulujący działanie gospodarki;
2. Podział na osoby zainteresowane gospodarką i niezainteresowane – widoczny w przypadku grup podatkowych i zasiłków;
3. Obowiązek zamieszkania;
4. Obowiązek posiadania siedziby przez przedsiębiorstwo;
5. Podatek od majątku;
6. Kary za spam.

Muszę przyznać, że większość reform popieram i uważam za niezwykle potrzebne do poprawienia funkcjonowania państwa. Nagląca jest zwłaszcza reorganizacja prawa, które w obecnym stanie jest niejasne i nieczytelne. Moje wątpliwości budzą jednak dwie kwestie – podatek od majątku oraz kary za spam. W pierwszej kwestii nie jestem zwolennikiem podatku będącego procentem od posiadanego majątku. Według mnie o wiele sprawiedliwszym rozwiązaniem byłaby równa suma podatku pobierana od wszystkich, którzy przekroczyli ustaloną wysokość majątku. Dlaczego bowiem mamy bardziej obciążać fiskalnie obywateli, którzy zarabiają więcej a więc i wykonują lepszą pracę? Zaś w drugiej kwestii moje wątpliwości budzi sposób oceny czy określony post rzeczywiście jest spamem czy nie. Jest przecież wiele dyskusji, które wymagają odwołania do świata realnego i związanych z tym pewnych ucieczek od tematu. Jak można wymusić na dyskutantach kurczowe trzymanie się postawionej tezy? Myślę, że praca moderatora będzie z tego powodu najtrudniejszym zawodem w Królestwie.

Mam jednak nadzieję, że w obu tych kwestiach uda się dojść do consensusu, gdyż jak wiadomo Marcel Hans jest człowiekiem otwartym na wszelkiego rodzaju sugestie ze strony innych mieszkańców.

lip
26

Tomasz Sokołowicz po raz kolejny premierem

W związku z dymisją byłego już Premiera, Ferencasa Bokassy, Jego Królewska Mość Marcin I zdecydował się na zerwanie z tradycją demokratycznych wyborów na to stanowisko i samodzielnie desygnował Prezesa Rady Ministrów. Został nim po raz kolejny Tomasz Sokołowicz. Król uzasadnił swój wybór publikując krótkie przemówienie do obywateli, prezentowane poniżej.

Drodzy obywatele!

Mam przyjemność ogłosić, że Premierem Królestwa Trizondalu został po raz kolejny Tomasz Sokołowicz. Wyboru dokonałem osobiście mając na względzie dwa czynniki. Pierwszym z nich jest niski poziom aktywności, który daje się we znaki całemu państwu. Wobec takiej okoliczności potrzebna jest reakcja mająca na celu poprawę sytuacji i tylko szybkie działania, bez marnowania czasu na wybory mogą ten problem rozwiązać. Drugim czynnikiem jest bardzo dobra kadencja poprzedniego rządu Pana Premiera Tomasza Sokołowicza, która wprowadziła Trizondal na ścieżkę szybkiego rozwoju i mam nadzieję, że taka polityka będzie i tym razem uskuteczniana.

(-) Marcin I
Król Trizondalu

Nowowybrany Premier wygłosił już expose, zrealizowane w formie listy zadań do wykonania.
http://forum.trizondal.org/viewtopic.php?f=98&t=1450

lip
26

Ekstraklasa odżywa

Jak wiadomo wszystkim fanom piłki nożnej w Trizondalu 18 lipca zakończył się jedenasty już sezon Trizondalskiej Ekstraklasy. Mistrzem po raz czwarty z rzędu została ekipa SKS Palestin prowadzona przez Mustafę Owskiego. Łatwość z jaką ta drużyna zdobyła tytuł mistrzowski (zwycięstwo we wszystkich 12 meczach) pokazuje jak niski był poziom rozgrywek w ostatnim sezonie. Z 7 zespołów jakie brały w nim udział, żaden nie był w stanie choćby zbliżyć się do gry prezentowanej przez SKS Palestin. Wydaje się jednak, że następny sezon ma szansę być o wiele bardziej zaciętym. Nowemu adminowi ligi, Willamowi Youngowi udało się bowiem zwerbować 3 nowych trenerów z byłej VRP Ekstraklasy. Do ligi powróciłem również ja, zakładając ekipę SE Czarni Trizopolis. Mam nadzieję, że kolejny sezon nie będzie lepszy tylko pod względem sportowym, ale także pod względem zainteresowania ze strony mediów, czego ostatnio bardzo brakowało.

lip
23

Kryzys władzy jednak nie wakacyjny

8 lipca napisałem komentarz zatytułowany „Czy leci z nami premier?”, w którym to narzekałem na znikomą aktywność trizondalskiego rządu. Wtedy byłem przekonany, że problemy z władzą wykonawczą Królestwa mają związek z okresem wakacji, będącym zmorą dla większości wirtualnych nacji. Jednak obecnie trudno znaleźć racjonalne argumenty popierające tą tezę – niemal wszyscy członkowie rządu wraz z Premierem są obecni na forum, z urlopu powróciłem również ja i Marcel Hans, który nie jest członkiem gabinetu Ferencasa Bokassy, ale jako prezes Centralnego Banku Trizondalu ma niebagatelny wpływ na politykę gospodarczą władz. Nie trzeba chyba przypominać, że jest także uznawany za tytana pracy, gdyż angażuje się w bardzo wiele inicjatyw na terenie Królestwa. Lada dzień ma również wrócić Tomasz Sokołowicz, więc możemy liczyć na ożywienie rynku medialnego.

Właściwie powinienem się cieszyć, że czołowe osoby w państwie powracają z zasłużonego odpoczynku, jednak mój entuzjazm jest, delikatnie mówiąc, umiarkowany. Oto bowiem mamy niepodważalny dowód na prawdziwość słów zamieszczonych na forum sclavińskim – Trizondal bez swoich filarów nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Mowa tutaj zwłaszcza o rządzie, który bez wsparcia najważniejszych obywateli nie jest w stanie podjąć praktycznie żadnej decyzji. Zresztą, czego można spodziewać się po takim gabinecie skoro sam prezes Rady Ministrów twierdzi, tu cytuję: „Jak tylko Bokassa u władzy, zawsze kryzysy”. Zapewne zostało to powiedziane w żarcie, ale obserwując obecną sytuację, traktowane jest jak szczera deklaracja. Podejrzewam więc, że dymisja, jaką na dzień jutrzejszy zapowiedział Bokassa nie będzie wielką tragedią.

lip
19

Towarzystwo Przyjaźni Trizondalsko-Sclavińskiej

Wczoraj, 18 lipca 2011 r. Premier Trizondalu oraz Konsul Sclavinii, Guedes de Lima podpisali uchwałę w sprawie powołania do życia Towarzystwa Przyjaźni Trizondalsko – Sclavińskiej oraz ustanowienia dnia 09 marca Dniem Przyjaźni Trizondalsko – Sclavińskiej. Dokument ten powołuje do życia nową organizację, która zajmie się pielęgnowaniem dobrych stosunków między oboma krajami poprzez realizowanie wspólnych przedsięwzięć na różnych polach mikroświatowego życia. Cóż, pozostaje się jedynie cieszyć, że Trizondalowi udało się powrócić do bardzo dobrych stosunków ze Sclavinią, zważywszy na serię nieporozumień i zupełnie niepotrzebne toczenie piany w ostatnich miesiącach. Myślę, że ten projekt ma szansę osiągnąć wiele sukcesów, o ile nie zostanie zarzucony przez którąś ze stron. Wiadomo nie od dziś, że każdy interesuje się najpierw swoimi wewnętrznymi problemami, a dopiero potem współpracą z innymi. Jeżeli więc koniunktura będzie korzystna i w Trizondalu i w Sclavinii to partnerstwo będzie kwitnąć. Ze swojej strony powiem, że dołożę wszelkich starań, by tak się stało. ;-)

lip
08

Czy leci z nami premier?

Od czasu wyborów na premiera Królestwa Trizondalu minęło już trochę czasu i wszyscy pokładali (i być może nadal pokładają) dużą nadzieję w osobie nowego szefa rządu, Ferencasie Bokassa. Niestety, on jak i cały gabinet na razie nie mogą pochwalić się niczym co szczególnie przykułoby uwagę obywateli. Oprócz podpisania traktatów z kilkoma państwami oraz sporządzenia raportu o stanie rodzimej ekstraklasy piłkarskiej, nie uczyniono właściwie nic. Aktualny rząd wypada więc słabo w porównaniu do ekipy rządzącej krajem pod przewodnictwem Tomasza Sokołowicza. Miejmy jednak nadzieję, że to wszystko kwestia okresu wakacyjnego, który daje się we znaki wszystkim mikronacjom i gdy ten się zakończy, cała władza wykonawcza ruszy z kopyta.

lip
08

Ad vocem do kwestii upadku moralnego

Pierwszy mój artykuł w „Komentatorze” chciałbym poświęcić chwytliwemu ostatnio tematowi upadku moralnego obywateli polskiego mikroświata. Wiem, iż dla wielu jest to już sprawa nieco wyeksploatowana, ale mimo wszystko postanowiłem zaprezentować swoją opinię.
Otóż jak wiemy jest w naszym v-świecie grupa krajów, które osiągają desperacko niski poziom… wszystkiego. Wurstlandia, Siedmiogród, Ciprofloksja – to tylko paru jej reprezentantów. Nie zamierzam się tutaj rozwodzić nad działalnością ich obywateli i władz, bo to jest aż nadto widoczne. Bardziej interesują mnie jej motywy i kwestia wywoływania przez te kraje tak znaczącego rezonansu w społeczeństwie mikroświatowym.

Moim zdaniem to czego aktualnie doświadczamy w wirtualnym świecie jest niejako odbiciem tego co możemy zaobserwować w realnej rzeczywistości. Mowa tu o postępującej, niczym nie hamowanej degradacji umysłowej i moralnej wśród młodzieży, ale i dorosłych. Mamy bowiem do czynienia z odwróceniem wartości – to co kiedyś było uznawane za potrzebne i godne naśladowania, dziś jest wyśmiewane i masowo porzucane. W dodatku telewizja lansując hasło: „zła wiadomość to dobra wiadomość” powoduje, że dla dzieciaków jedynym sposobem na zwrócenie na siebie uwagi jest awanturnictwo, prowokowanie, bazowanie na niskich instynktach, poparcie dla doktryny chaosu, destabilizującej wszystko wokoło. Dziś nie liczy się już z jakim rozmachem i precyzją coś zbudujemy, dziś ma znaczenie jak szybko i głośno coś zniszczymy. Nieważne ile pracy ktoś włożył w osiągnięcie zamierzonego celu – większą popularnością będzie cieszyć się wiadomość o całkowitym unicestwieniu tejże pracy. Właśnie na takiej zasadzie działają wyżej wymienione państwa, które dodatkowo w bardzo wielu przypadkach obierają sobie za ustrój socjalizm czy komunizm i obnoszą się z postaciami Che Guevary czy Fidela Castro, niejako dopełniając dzieła zniszczenia.

Należy jednak postawić pytanie dlaczego kraje istniejące od paru lat i szanowane przez dojrzałych mieszkańców Pollinu w ogóle interesują się takimi enfants terrible. Myślę, że po części chodzi o zazdrość, być może także o honor – cnotę obecnie dość rzadko spotykaną. Po prostu bardzo chcielibyśmy by państwa takie jak Trizondal czy Sclavinia były w centrum wydarzeń, posiadały wielu aktywnych obywateli itd. Oczywiście nie należy zapominać, że yoyonacje osiągają ten cel poprzez działalność destrukcyjną czyli w modny dziś sposób, jednak zawsze pewien niedosyt pozostaje, bo „dlaczego oni, a nie my?”
Kwestię zszarganego honoru odczułem na własnej skórze, niepotrzebnie unosząc się po utworzeniu Ludowej Republiki Trizondalu. Otóż cała ta afera wywołała we mnie mechanizm obronny – chciałem za wszelką cenę pozbyć się tworu, który psuje dobre imię moje a także całego Trizondalu. Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu przyznaję, iż był to mój błąd. Reagowanie honorowo wobec ludzi bez honoru nie ma wielkiego sensu, może co najwyżej przysporzyć nerwów i jeszcze bardziej rozpędzić machinę kłamstwa – machinę, która zapewnia byt wszelkim awanturnikom.

Zmierzając ku końcowi uprzedzę od razu, że nie będzie to koniec optymistyczny. Twierdzę bowiem, że sytuacji z jaką mamy dzisiaj do czynienia nie można w żaden sposób odkręcić stosując rozwiązania jakie zapewnia nam mikroświat. Oczywiście możemy objąć kraje pokroju Wurstlandii czy Siedmiogrodu absolutnym ostracyzmem, jednak będzie to tylko załagodzenie problemu, bo awanturnicy nadal będą jątrzyć i szargać dobre imię polskiego świata wirtualnego, zniechęcając osoby dojrzałe i inteligentne do przyłączenia się do niego. Jedyne co może uratować nasz wirtualny dom to całkowita zmiana trendów w świecie realnym, powrót starego porządku i wartości. W przeciwnym razie zostaniemy zalani falą coraz większej głupoty, ignorancji i kłamstwa. Na zmiany w ogóle się nie zanosi, więc podejrzewam, że v-świat jaki znamy od kilku lat przetrwa tak długo jak my w nim przetrwamy.